Sławomir Pawszak, Untitled, 2023, acrylic and oil on canvas, 210 × 140 cm

 

We are delighted to invite you to Sławomir Pawszak’s solo exhibition ‘Transparency grid’ which opens on March 9 (Saturday) at the wanda gallery.

9 – 30.03. 2024

opening: March 9,  5:00 – 8:00 pm

 

Grzegorz Stefański, blow out, 2016
video, 2’02”, colour, sound, aspect ratio 16:9, continuous play

 

 


Glancing is a Form of Contact

Patryk Staruch, Grzegorz Stefański, Ada Zielińska

27.01-24.02.2024

 

 

„[…] I pomyślałem, że warto jest zostać i popatrzeć. Jeżeli cokolwiek naprawdę umiem, to chyba patrzeć, choć wiem, że każde spojrzenie samo w sobie zawiera fałsz, bo jest czymś, co najbardziej ze wszystkiego oddala się od nas samych […] Przyjmując jednak z góry możliwość fałszu, można patrzeć; należy tylko dobrze rozróżniać to, na co się patrzy, od tego, co się widzi, umieć obnażyć rzecz z tego, co je przesłania. To wszystko nie jest łatwe.”
Julio Cortázar, Babie lato, 1964

 

Cortázar już w tytule opowiadania Babie lato sugeruje skomplikowanie sieci spojrzeń, sposobów patrzenia i powstających pod ich wpływem obrazów, będących źródłem niepewności wobec obiektywizmu tego, co się widziało. Jeśli spojrzenie oddala się najbardziej od nas samych, dryfując poza granicami naszego wzroku, przejmuje – przynajmniej częściowo – kontrolę nad narracją obrazów.
Michelangelo Antonioni czerpiąc z Babiego lata w swoim filmie Powiększenie (1967) podważa istotę fotografii, jaką miałoby być potwierdzanie autentyczności istnienia tego co przedstawia. W ostatniej scenie filmu główny bohater Thomas – fotograf nieustannie poszukujący świeżości spojrzenia wraca na miejsce, którego zagadkę za pomocą fotografii starał się odkryć. Jednak zanurzona w monochromatycznie tajemniczej zieleni przestrzeń Maryon Parku niczego nie rozstrzyga. Przeciwnie – zasiewa tylko jeszcze więcej wątpliwości wobec natury patrzenia i mechanicznego zapisu rzeczywistości. Grzegorz Stefański idzie o krok dalej, badając możliwości i ograniczenia filmowej narracji i obrazu. W swojej pracy wideo blow out (2016) dokonuje precyzyjnego wymazania postaci Thomasa z finału Powiększenia, wprowadzając widza w stan jeszcze większego niepokoju. Nie tylko wobec tego, czy to co zobaczył bohater było prawdziwe, ale przede wszystkim wobec tego czy skoro nie ma pewności co do tego, co widział, może w ogóle go tam nie było? A czy jeśli zniknie on, to czy zniknie również tajemnica? Manipulacja Stefańskiego eksponuje i jednocześnie podważa siłę tkwiącą w zbiorowej pamięci, kształtowanej przez filmowe klisze. Artysta stwarza miejsce dla wyobraźni spojrzeń, dryfujących już swobodnie poza kontekstem Powiększenia, stawiając pytania o ich naturę opartą na pozorach. Tym gestem emancypacji obrazów Stefański zwodzi widza bardziej niż Antonioni. Dopisuje alternatywne zakończenie, wykorzystując charakterystyczną dla reżysera figurę stylistyczną temps mort („martwego czasu”), polegającą na kierowaniu kamery w pozanarracyjną przestrzeń. Potwierdzał tym estetyczną i tematyczną autonomię tła, pozostawiając widzowi decyzję, jakimi znaczeniami można je nasycić.
Dokonując ingerencji również w linearność filmowego montażu, rozbija scenę na sześć ujęć – niezależnych i następujących po sobie niechronologicznie ruchomych obrazów. Zmusza tym samym do uważnego patrzenia, jakby mówił: patrz, a (być może) coś zobaczysz, w zależności od tego co pragniesz widzieć.
Patryk Staruch w swoim malarstwie dotyka psychoanalitycznego podłoża kina. Wykorzystuje filmowe strategie narracyjne i kompozycyjne, odtwarzając sceny ze wspomnień i snów. Świadomy mocy patriarchalnego spojrzenia oraz kształtowanych przez kino male i female gaze, zastanawia się nad tym jak jego bohaterki widzą siebie same i innych oraz – przede wszystkim – jak pragną być widziane? W obrazie Lunatyczka (2023) artysta dokonuje reinterpretacji filmowego montażu. Czarny kontur twarzy dziewczyny z zamkniętymi oczami sugeruje zarówno, że znajdująca się na drugim planie scena – nasuwająca skojarzenie z teledyskiem Kate Bush do Wuthering heights – może być jej senną projekcją, jak i to, że jest obrazem powstałym pod wpływem rzuconego na nią spojrzenia. Czy to ona śni czy raczej osoba na nią patrząca śni o niej? Obrazy Starucha są niczym kolejne kadry, które, pozornie tylko ze sobą niepowiązane, tworzą narracyjny ciąg dowodzący przypadkowości samego życia. Wielkoformatowe płótna są osadzone w rzeczywistości, ale różnią się od niej niepokojącą atmosferą dziwności. Jakbyśmy nagle trafili do filmu Lyncha, którego nigdy nie nakręcił i spotkali w nim bohaterki Antonioniego i Godarda. Wszystko jak ze snu, którego nie potrafimy dokładnie przywołać. Być może dlatego, że artysta przygląda się światu niczym flaner, w zawieszeniu pomiędzy zaangażowaniem, a dystansem. Jakby był raczej lektorem, niż głównym bohaterem, oddając scenę nieustannie aktualizowanym obrazom swoich wyobrażeń, które hipnotyzują zagadkową obecnością. Film staje się dla artysty środkiem, który zbliża go do rzeczywistości.
Ale filmowe spojrzenie na rzeczywistość wymaga czasem zejścia na ziemię, by się z nią faktycznie zetknąć. Zbliżyć do materii tego, co zapośredniczane, co pragnie ująć się w ramach obrazu. Ada Zielińska wykorzystuje filmową poetykę, by mówić o życiu w późnym kapitalizmie i antropocenie. Eksploruje istotę kina, które pokazuje życie za pomocą samego życia. Fotografując amerykańskie bezdroża i autostrady zza szyby samochodu wykorzystuje wielokrotnie zapośredniczaną kliszę kina drogi, by wyeksponować zapisane w zbiorowej pamięci popkulturowe obrazy świata, które wydają się być głównym źródłem wiedzy o nim. Zielińska sprawdza co kino zmienia w doświadczeniu krajobrazu. Zanurzając się w ikonosferze filmów braci Cohen czy Wima Wendersa wydaje się mówić, że życie jest jak film, jeśli tylko wystarczająco uważnie się mu przyjrzymy. W projekcie Blind spot (2022) artystka bada istotę „martwego punktu”, eksplorując jego wieloznaczność zarówno jako niebezpiecznego braku widoczności obiektów, jaki i życiowej stagnacji, impasu. Wykorzystując lusterka samochodowe gra z ich pierwotną funkcją, nie służącą do tego, by się w nich przeglądać, ale by zobaczyć w nich odbicie rzeczywistości.– Zielińska zastępuje pierwotne ostrzeżenie znajdujące się na ich powierzchni – Objects in mirror are closer than they appear -, grawerując w jego miejscu wiersze powstałe we współpracy z brytyjskim poetą Samem Rivierem. Przypomina, że każde odbicie – tym bardziej w czasach nadprodukcji obrazów – nosi w sobie znamiona fałszu. Zmieniając pierwotny kontekst obiektów, skłania do ich doświadczania w innej choreografii, kierując nasz wzrok w odbicie nas samych. A wówczas spojrzenie staje się nie tylko obserwowaniem, ale nawiązywaniem czułego kontaktu z rzeczywistością i własnym wnętrzem. Skłania nas, by zostać. I patrzeć.

 

tekst: Aleksandra Sadulska

Marie Lukáčová, Broth, 2022
silkscreen printing, 102 x 72 cm, Edition of 3 + II AP

 

 

Marie Lukáčová’s solo exhibition „Boiling Conscience, Marinating Thoughts”
curator: Veronika Čechová

9.12.2023 – 13.01.2024

 

Interview between artist Marie Lukáčová and curator Veronika Čechová about the exhibition “Boiling Conscience, Marinating Thoughts”

    What is your favourite recipe, Marie?

My favourite recipe is the one I inherited from my aunt. Recipes in general have been in my family for generations. Not the traditional Czech dumplings and sirloin steak, but rather recipes on how to add herbs to a dish and what time of year to cook them. My aunt has a wonderful recipe for broth. I drew the Sabbath drawing based on it. It’s such a health and energy bomb that you can only make in March/April. My aunt has moved to a cabin deep in the woods and this spring time we are all out of energy from the long winter. So every year, one Sunday afternoon, the whole family gets together at my aunt’s place in the woods. She serves broth there, classic beef broth, but instead of boiling the broth in water for two days, she makes it in birch water that she bottles directly from the birch trees. A meal like this will give you energy for a few cold weeks before the warmer days come.

     Do you like to cook for yourself or mainly for others?

I can’t cook for myself. When I’m home alone, I order food from an app. I like to cook for my son, my partner or visitors. I like sharing food, but I like preparing it even more. The transfer of energy from one thing to another when the flavors and power that was in a crop or animal gets into one another and then ends up in the human body. (I see this last point as unfair, but it’s also essential to me. To work with the suffering and pain I am causing someone/ something else by my consumption.)

     And what about art, would you say you create it more for your own sake, or for whoever sees/ hears/ experiences it?

I try to think of the audience as much as possible, but there are things I cannot change. In the series of drawings that is on display at wanda gallery, I present my favorite recipes. Broth, Szeged goulash, apple and mushroom salad, cherries with flowers… They are visualized recipes. They are also composed in circles – on plates or round tables where there is no hierarchy. At the round dining table we have at our home, no one has a permanent place, our chairs are always going around and around, and I always sit in a different place at dinner than I did at breakfast.
Also, the circle can’t hurt you (pierce or impale you). The shape can also represent eyes, or rather portholes through which you can look inside of something.

     How often do you marinate your thoughts?

Lately, all the time. I have my beautiful studio, but I calculate that it takes me 30 minutes to get there and 30 minutes back. I don’t usually have this much time during the day, so I use it as a showroom and draw mainly at home in my kitchen. I’ve created quite an interesting space in it in the time I’ve been doing it that way. There are spices, vegetables, bones for broth and lots of crayons with post production and animation techniques side by side. That space is very important to me. It allows me to take care of my son and work in a focused way as well. But there is always the possibility of soup splashing onto the drawing or into the computer keyboard. It hasn’t happened yet, but I do like that certain level of tension.

     Do you think that art somehow reflects the collective human conscience of the time in which it is created?

Of course it does, it incorporates current social and technical developments. This is then reflected both in the ideas that go into the art and in the technologies that are used to create it. I do most of my production on the computer (animation, film post-production, etc.) but when I draw, I realize quite clearly that the evolution of the production of crayons, papers, markers or a simple tape allows me to do things that were impossible to create twenty years ago (or at least not as easily as today).

     Can the same energy pass through the image of the broth to the one who perceives it as when the real soup – the broth – is eaten?

Well, the energy from food usually comes right away. The energy from the image is released gradually and fills the whole space that it is placed in – but this perception is maybe a bit ezoteric : )

__

Marie LukáčováCzech interdisciplinary artist, working in a range of mediums including drawing, film, animation, rap music, text and performance. Often her works are multithreaded installations. Lukáčová’s work is characterized by directness and playing with human fantasy and the existing order. The fragmentation of references from the fields of politics, mythology, science and pop culture creates a mosaic of the interdependency and complexity of the contemporary world. Her artistic practice crosses the boundaries of genres, from drama to absurdist comedy, employs fiction, humor and elements of the grotesque to create complex exhibition environments that tell stories about today’s social struggles. Her exhibitions tend to work with the architecture of the space, like the blank canvases she fills with murals of mythical creatures. They are reminiscent visual notes from past and future, and explain contemporary narratives of society.

In 2019, she was a finalist for the Jindřich Chalupecký Prize. She is currently a lecturer at the Center for Audiovisual Studies at the Film and TV School of the Academy of Performing Arts in Prague (FAMU). She is also a co-founder of the feminist group The Fourth Wave, which started a debate on sexism in Czech universities. Lukláčová has presented her work in New York, Tokyo, Prague, Budapest and Ljubljana, among other institutions and galleries.

 

__

Exhibition realized with the support of the Ministry of Culture of the Czech Republic.

 

 

‘Contemporary Myths and Artifacts’ exhibition presents twenty-four artists and, with them, an array of new histories and metonymies for contemporary life. At its core, it is an exhibition about the material of now, of chrome, pixel, and stone, but also modern myths, lores, and icons. Informed by the artistic practices of storytelling and everyday divinity, it is also an exhibition about companionship; warnings delivered as promises and ancestorial acts of soothing paid forward for the inevitability of a complex life, made more complex by acts of creativity and technology. Thus, in the ruin of an old gas building, the sky falls to the carpet. Otherworldly figures emerge in and amongst the roadkill, and inaudible translations of dreams and delusion linger. There is truth in whispers and heart in wood.
– words by Nathalie Viruly

 

The exhibition is a part of Stockholm Gallery Weekend 2023

wanda gallery featured the works of Hanna Antonsson

 

Location:
Torsgatan 22
Gamla Gasverket
Stockholm

 

Participating artists:
Aaajiao, Hanna Antonsson, Agata Bogacka, Jennifer Carvalho, Aisha Christison, Christofer Degrér, Hannes Ferm, Xiao Hanqiu, Gustaf Helsing, Johannes Högbom, iida jonsson & ssi saarinen, Annie Andersson, Villiam Törngren González, Julia Kowalska, Caroline Nord, Jonatan Pihlgren, Daisy Parris, Nils Alix-Tabeling , Yngvild Saeter, Matti Sumari, Iza Tarasewicz, Paweł Olszewski, Tant Yunshu Zhong

 

Participating galleries:
Piktogram Gallery (PL), Coulisse Gallery (SE), Gunia Nowik Gallery (PL), Tabula Rasa Gallery (GB), Andréhn-Schiptjenko (SE) and wanda gallery (PL)

 

Organisers: Coulisse Gallery, Doubble Space

 

Hanna Antonsson, Brushed asphalt, 2023
taxidermy magpie wings, asphalt, servos, arduino, variable size

CRASH CLUB @ Pawilon Bliska

28.09 – 01.10 2023
12:00 – 22:00

Bliska 12

At the Crash Club event, we will be presenting the works of Weronika Wysocka and Oskar Pawełko.

 

CRASH CLUB is an inclusive and social exhibition project that invited galleries to transcend the confines of their usual spaces by extending their exhibitions into one big group show during the Warsaw Gallery Weekend. CRASH CLUB features local and non-local galleries, artist-run-spaces, and artists that are not represented by galleries in Warsaw, creating a context of intersection and encounter, or of crash and collision.

Galleries and off-spaces:

Dawid Radziszewski, Ewa Opałka, Fundacja Galerii Foksal, Galeria Le Guern, Gunia Nowik Gallery, HOS, Krupa Art Foundation, Łęctwo, Lescer Art Center, LETO, lokal_30, Monopol, Piana Gallery Foundation, Piktogram, Pola Magnetyczne, Polana Institute, Propaganda, Stereo, Suprainfinit Gallery, Galeria Szydłowski, Turnus, wanda, Śmierć Człowieka, Przyszła Niedoszła, Wschód, Raster, Ziemniaki Foundation

 

Ear Piece
Ksenia Gryckiewicz, Antonina Nowacka

28.09-28.10.2023

exhibition is a part of Warsaw Gallery Weekend 2023


Warsaw Gallery Weekend

28.09 – 1.10.2023

13th edition of Warsaw Gallery Weekend is coming up – establishing its position as the biggest contemporary art preview in East-Central Europe. During this year’s programme, you’ll get to see the exhibitions of 35 galleries from Warsaw, Poznan, Gliwice and Cracow. As well as – artist talks, discussion panels, guided art walks and many more.

WGW | Facebook event

 

 

The exhibition by painter Ksenia Gryckiewicz and composer Antonina Nowacka is an empirical journey into the depths of the inner self, an attempt to find balance within oneself and in nature, a pursuit of delving as deeply as possible. The search of self sometimes revolves in circles, at times excessively rooted in surface consciousness, and at times sinking into a hypnotic state of reality assessment impossibility, generating images, invoking experiences, and memories absent upon awakening. 

Gryckiewicz multiplies her image, changing perspectives like successive frames of a film, delving deeper from objective to subjective. Intuitively, she seeks duality, support in another person, and a connection with them, trying to constitute herself from the polyphony in introspection. The characters in the paintings seem to be trying to retreat to the Lacanian stade du miroir in order to start seeing themselves as a separate person anew through self-identification with their image. Inner dialogue sometimes leads to self-understanding, while other times it evokes a feeling of falling, as if transitioning from wakefulness to dreaming. Euphoria clashes with the destructive impossibility of making a choice. 

In her practice, Nowacka realizes sound compositions using natural spaces with unusual auditory potential, including caves, grottoes, and open meadows. She uses the voice as an instrument and its correlation with mental states, internal and external phenomena. Nature actively participates in the artist’s actions, becoming a context or pretext for her work, sometimes even one of the characters. The composer translates her methodology from the realm of music into visual activities, venturing into another medium – photography – to portray flowers by abstracting and delving into their forms. In the relationship between the observer and the object of observation, she observes and reviews nature as a sphere of surreal narratives and unknown, fantastic worlds. She composes through the delicacy and transience of colorful forms.

The artists together created a music piece that is present in the exhibition space. The recording, made in the Rotunda of the Królikarnia building, is a kind of dialogue between the artists, an exchange of energy. They bring out the ritualistic nature of singing from the deepest areas for themselves, entering a state of trance in search of the most inaccessible points both in their nature, but also going far beyond it at times, together they shape the landscape of their worlds.

It remains to bow to the earth, listen, surrender to the resonating nature, and in peace, wait for oneself. To experience a state of equilibrium – to hear one’s own voice.

Filip Rybkowski

With displacement

26.05 – 1.07.2023

 

____

Filip Rybkowski’s (b. 1991) practice is based on painting, installation, video and photography. His works transcend the traditional boundaries of painting, entering the field of mosaic, objet trouvé and installation. Rybkowski combines the poetics of the fragment, juxtaposing original artefacts with reconstructions and images. He is interested in the problematic status of “authenticity” and the processes of a historical construction of memory. In his most recent projects, his basic tool is the critical act of reconstruction combined with reflection on the political nature of the gesture of restoration, preservation and conservation. He is a co-founder of the Piana Foundation and Piana Gallery, which support and promote young artists.

The exhibition is also inauguration of the gallery’s collaboration with artist.

Martyna Borowiecka x Planeta 

Każdy dzień tonę 

15.04 – 13.05.2023

 

 

Każdy dzień tonę

bez ciebie i z tobą.

Każdy dzień tonę
w goryczy i smutku
bez ciebie i z tobą.
Mój ulubiony,
pęknięty flakonik
Schowany w kieszonce
Zawsze pod ręką, czasem przecieka
wyczuwalna rysa
spod opuszka palca

W nadziei wrócić do ciebie
Życie beztroskie, pełne miłości.
Każdy dzień tonę
w radości i z tobą.
W ciszy,
czekam aż wyciekniemy
przez wąską szczelinkę
w najgłębsze miejsce.
Nosze na sobie suknie
o zapachu
stłuczonego kryształu.

Każdy dzień tonę
w kieliszku
z wyślizganych przez łzy
kryształków.

Każdą noc błyszcze
w światłe księżyca.
Odsłonięta skóra
pamięta dotyk.

W blasku światła świecy
kiedy przypadkiem strącisz
błyszczeć się będą kawałeczki szkła.

Łezki potłuczonego flakonika

 

Ukrainian Contemporary Art at Warsaw Galleries

Сучасне українське мистецтво у галереях Варшави

The fall artistic season in the capital begins this year with a special showing of contemporary art from Ukraine. Over a dozen reputed Warsaw galleries are showing exhibitions and presentations of Ukrainian friends, artists, druhy.

The war in Ukraine has prompted us to take a closer look at what is happening in contemporary Ukrainian art. Their arts scene is pulsing with life, full of fascinating figures: political, uncompromising, poetic, subtle, monumental, addressing history and politics, but also their personal inner turmoils. From a Warsaw perspective, we can see many similarities, but there is also a difference which is hard to pin down, arising from the fact that the recent histories of our countries are do different.

Druh druha means “a friend of a friend” in Polish and Ukrainian. We’re friends, though we aren’t so well acquainted. Druh druha is a joint initiative of a group of Warsaw galleries arising from the conviction that our neighbor’s art has been underrepresented, particularly in the private galleries. And although a war is the worst of all pretexts, when faced with tragic events we want to stick together, building partnerships based on the power and potential of art.

At the exhibitions prepared by our galleries, we will see work by the most interesting Ukrainian artists of various generations, including those who are presently living and working outside of their country.

 

BWA Warszawa (Zhanna Kadyrova, Lada Nakonechna)

Le Guern (Dasha Brian, Maria Kruk, Daria Karnauhova, Olena Shtepura, Maria Kulikowska, Olga Lisowska, Tasha Katsuba, Nastia Rydlewska, Lilya Nebera )

IMPORT EXPORT (Masha Silchenko)

JEDNOSTKA (Kateryna Aliinyk, Nazar Furyk, Sasha Kurmaz)

(Hanna Shumska)

Piktogram (Alina Kleytman, Yarema Malashchuk & Roman Khimei, Lyudska Podoba, Tobias Zielony)

Dawid Radziszewski (Oleg Holosiy)

Stereo (Understructures / Stanislav Turina, Katya Libkind, Pavlo Huk, Tereza Yakovyna, Zoé, Dariia Kuzmych, Georgi Mamardashvili, Anna-Mariia Kucherenko, Ksenya Bilyk, Maryana Klochko, Yaroslav Futymskyi, Yarema Malashchuk, Arsenii Tarasov, Dima Levytskyi, Pavlo Shapoval, Grisha Kyt, Lucy Ivanova, Zhenia Stepanenko, Mykhailo Kryven, Katya Lesiv, Diana Khalilova, Olena Samoilenko, Serhiy Voinalovych, Katerina Nefeld, Yuri Anikin, Fulco Treffers, Taras Pastushchuk, Nina Direnko and Boris Stepanenko, Khrystyna Buniy, Anastisiia Kulik, Oleh Shovenko, Misha Buksha, Eliza Mamardashvili, Olga Malyshenko, Serhiy Solovyov, Andriy Bozhok, Daria Maiier, Galyna Nikitina, Alyona Tokovenko, Olena Fedotova, Alisa Testova, Sana Shahmuradova, Katya Buchatska, Lera Ganicheva, Daniil Nemirovskiy)

Szara (Elena Subach, Viacheslav Poliakov)

wanda (Olga Krykun)

Wschód (Nikita Kadan)

 

event Друг друга / Druh Druha

 

selected press:
Marta Czyż, Vogue Polska, „Druh Druha”: Ukraińscy artyści w warszawskich galeriach

Karol Sienkiewicz, Dwutygodnik, Zbliżenie

Arkadiusz Gruszczyński, Wysokie Obcasy, Te wystawy pozwolą ci bliżej poznać sztukę z Ukrainy

 

UA

Осінній сезон у галереях столиці цього року відкриє спеціальна програма виставки сучасного українського мистецтва. Кільканадцять відомих варшавських галерей організовують виставки і презентації творів своїх друзів – митців та мисткинь з України.

Через війну ми почали більше цікавитися сучасним українським мистецтвом. Українська мистецька сцена сповнена яскравих постатей – політичних, безкомпромісних, поетичних, тонких, масштабних — які у власних практиках звертаються до історії та політики, а й також своїх особистих переживаньі З перспективи варшавської мистецької сцени можна помітити багато схожого. Утім, вловлюється також певна різниця між польським і українським сучасним мистецтвом. Її важко описати, адже ці відмінності випливають з того, що новітня історія наших країн насправді сильно відрізняється.

“Друг друга” в обох мовах означає одне й те саме. Ми – друзі, але насправді добре одне одного не знаємо. “Друг друга” – це спільна ініціатива низки варшавських галерей, яка виникла з усвідомлення того, що досі мистецтво наших сусідів у Польщі було недостатньо представлене, надто в приватних галереях. Звісно, війна – це найгірша серед усіх можливих причин, однак перед лицем трагедії ми хочемо стати ближчими один до одного й побудувати партнерські стосунки, що спиратимуться на потенціал і силу мистецтва.

В організованих польськими галереями виставках візьмуть участь найцікавіші українські мисткині й митці різних поколінь, серед яких і ті, хто зараз живе та працює за межами України: Жанна Кадирова, Лада Наконечна, Нікіта Кадана, Юрій Білей та інші.

 

 

29.09–2.10.2022

 

Austere modernist and industrial spaces. Among them there are figures—most of the time only partially visible, carrying out some uncertain tasks. We rarely get to see their faces, emotionless, covered by their hands, hat brim, or helmet edge.

Edna Baud composes her paintings out of film scenes and photos from her private archive. There are no real anecdotes behind them, yet still, as in Cindy Sherman’s ‘Untitled Film Stills’, it’s hard not to get an impression that we know those scenes from somewhere. Raw realist images, painted in greyscale, pale green and purple tones, are composed in tight frames as if combing the film and stylized poster aesthetic. Figures rarely blend into the background, more often they are separated from it by a distinct outline. Their clothes, meticulously draped, are almost architectural, dissolving the boundary between scenery and costume. The space is based on flat planes as in a theater stage. Pictures broken down into separate elements prompt us to sharpen our eyes. Alienating effect strips away the illusion—we critically examine the images instead of allowing them to enchant or deceive us. Edna’s works follow the logic of montage, uncovering a whimsical and untamed stream of thought and associations.

‘To know, it is necessary to take position’, wrote Georges Didi-Huberman in ‘The Eye of History: When Images Take Positions’. Edna Baud’s works trigger that exact process—we take positions on them based on juxtaposed elements, our knowledge, afterimages of associations, apparent and repressed memories. We suspect what we’re seeing, even though the images contain scrappy information. The artist is not telling us a story, she allows us to reflect upon the way we tend to add our own stories to images. The way we interpret them is determined by subtle things—a hand gesture, delicate muscle tension, the way in which a braid or a knife is clutched in fingers. What makes us attribute certain intentions or gender identity to figures which we see only in small fragments? The artist is not admonishing us, she’s not giving any straight answers either. Instead, she provokes us to confront our own, intuitively taken positions.